Programy edukacyjne

Każda placówka dla kilkulatków stosuje pewne programy edukacyjne i metody wychowawcze. Metoda Weroniki Sherborne jest jedną z najbardziej rozpowszechnionych metod w naszym kraju. Dlaczego przedszkola tak często ją stosują i w czym tkwi jej fenomen?

Metoda Ruchu Rozwijającego opiera się na pracy z ciałem. Zakłada, że głównym czynnikiem stymulującym lub kompensującym braki w rozwoju jest ruch, który odpowiednio zaplanowany i przeprowadzony ma działanie terapeutyczne. Program zawiera zestaw ćwiczeń, które prowadzą do poznania własnego ciała, a także pomagają zdobyć pewność siebie oraz nawiązać kontakty z innymi dziećmi.

Zajęcia powinny każdorazowo rozpocząć się od powitania (np. ręką, nogą, kolanem). Później wprowadza się ćwiczenia, które mają na celu zdobycie większej świadomości ciała ( np. marsz i bieg z wysokim unoszeniem kolan, marsz na sztywnych nogach, robienie zabawnych min, mrużenie oczu). Kolejnym punktem programu są zajęcia, które wymagają nawiązania kontaktu z grupą rówieśników ( np. jedno dziecko zamyka oczy, drugie prowadzi je po całej sali). Na sam koniec zaś wprowadza się ćwiczenia relaksacyjne i wyciszające. Należy pamiętać o tym, że udział dziecka w zajęciach powinien być dobrowolny. Osoba dorosła, która przeprowadza ćwiczenia powinna nawiązać kontakt wzrokowy z każdym dzieckiem, nie krytykować podopiecznego, tylko chwalić go za każde nowe osiągnięcie i trud jaki wkłada w wykonanie ćwiczeń.

Przedszkole, które troszczy się o rozwój fizyczny dziecka używając metody Weroniki Sherborne, podejmuje jednocześnie działania, które mają na celu dbanie o wszechstronne zdrowie dziecka – fizyczne i psychiczne.

Dzieci

Jeśli jedziemy z dziećmi na wczasy to powinniśmy im zapewnić aktywny wypoczynek. To na pewno bardzo dobrze wpłynie na ich rozwój i kondycje. Po za tym zobaczą, że wakacje to nie tylko czas kiedy leżymy całymi dniami na plaży. Obracamy się tylko do słońca żeby nas jeszcze lepiej przypiekło. Wczasy trwają za krótko żeby je w taki sposób marnować. Dzisiaj w miejscowościach wypoczynkowych jest naprawdę bardzo dużo atrakcji. Można wypożyczyć rowery i urządzać sobie ciekawe wycieczki. Dzieci uwielbiają wycieczki, które dają im nie tylko satysfakcje z samego jeżdżenia, ale przy okazji mogą się dowiedzieć wielu ciekawych informacji na temat przyrody i całego regionu, w którym przebywają. Jeśli jedziemy nad morze to dzieci powinny grać w piłkę, siatkówkę, koszykówkę, a jeśli woda nie jest za zimna to mogą się nie tylko kąpać, ale również pływać na bananie i innych tego typu atrakcjach. Dzieci mają dzisiaj coraz gorszą kondycję. Tyją, a to wiąże się z tym, że zapadają na przeróżnego rodzaju choroby. To jest zbyt niebezpieczne dla nich, a winę ponoszą tylko i wyłącznie rodzice. Wydaje im się, że leżenie na plaży plackiem to szczyt marzeń dla każdego. To jest najgorsza forma wypoczynku jaka istnieje.

W co się bawić podczas deszczu?

Znana piosenka mówi o tym, że gdy pada deszcz dzieci się nudzą. Jakie zabawy stosować, by podopieczni nudy nie doświadczyli? Oto kilka pomysłów, które z powodzeniem można wprowadzić do przedszkola.

Po pierwsze: razem z grupą starszych przedszkolaków stwórzcie makietę miasta. Styropian wyśmienicie sprawdzi się jako podstawa całej makiety. Wycinajcie szablony domów, stwórzcie samochody, zastanówcie się wspólnie jakie materiały będą najlepsze do stworzenia drzew i krzewów. Przydziel podopiecznym odpowiednie zadania: niech jedni malują ulicę i chodnik, inni lepią plastelinowych mieszkańców a jeszcze inni wycinają konstrukcję domów. Dzięki temu, dzieci rozwiną nie tylko swoją sprawność manualną, ale również nauczą się współpracy i zobaczą jak ważna jest organizacja własnej pracy. Gdy zbudujecie makietę możecie zastanowić się nad stworzeniem za pomocą rękawiczek i innych dodatków pacynek, za pomocą których odegracie przedstawienie.

Po drugie: opowiedzcie wspólnie wymyśloną historię. Niech każde dziecko dokłada do opowiadania kolejne zdanie w miarę możliwości powtarzając treść, która pojawiła się już wcześniej. Zadanie takie, poprzez ciągłe zmiany kierunku akcji uczy nie tylko kreatywności lecz pozwala też ćwiczyć koncentrację oraz pamięć.

Po trzecie: pozwól dzieciom poznawać role społeczne. Przedszkole to jedna z instytucji, w której podział na role męskie i żeńskie zaczyna być widoczny. Dziewczynki bawią się w dom czy sklep, chłopcy w mechaników, lekarzy czy kierowców. Wspólna zabawa pozwoli nie tylko poznać te role ale też nauczy dzieci odpowiedzialności i troski o innych.

Obuwie dziecięce

Dla dzieci trzeba kupować bardzo wygodne buty. Nie ma, co inwestować pieniędzy w jakieś tanie obuwie, bo to się może źle dla dziecka skończyć. Wtedy, kiedy noga dziecka rośnie musi być należycie profilowana przez buta. Później okazuje się, że dzieci mają problemy ze stopami, palcami. Źle stąpają i niszczą obuwie. To właśnie wina złego obuwia wtedy, kiedy było im potrzebne. Przecież oferta jest przystosowana na każdą kieszeń i na pewno każdy rodzic wybierze coś odpowiednie dla swojego dziecka. Trzeba tylko bliżej się przyjrzeć takiej ofercie w sklepie obuwniczym, a na pewno coś się trafi. Kto nie wie, jakie obuwie kupić ten powinien poradzić się sprzedawcy, albo poczytać opinie innych na Internecie.

Dziecięce

Buty dla dzieci powinniśmy kupować najlepszej jakości. Nie ma co zwracać uwagi na ich cenę, bo to nie jest istotne. Jeśli dziecko jeszcze rośnie i jego noga cały czas się rozwija to trzeba zrobić wszystko żeby nogi miały odpowiednie buty. Muszą być dokładnie dopasowane do nogi tak żeby dziecko nie miało później problemów z płaskostopiem. Dzisiaj można bez problemu kupić nawet takie bardzo malutkie buty dla dziecka. Wyglądają naprawdę komicznie kiedy mają nawet nie pięć centymetrów, a już jest znak jakiejś znanej firmy obuwniczej. Takie buty mają jeden minus są drogie w zakupie, a nasze dziecko pochodzi w nich przez kilka miesięcy. Noga dziecka bardzo szybko rośnie i trzeba będzie kupić następne i następne. Dopóki noga nie przestanie rosnąc to nie ma co liczyć, że dziecko zbyt długo pochodzi w takich butach. Dobrze, że buty są ogólnie dostępne w sklepach obuwniczych. Nie trzeba tracić czasu na stanie w kolejkach jak to było dawniej. Można kupić buty dla dzieciak za dziesięć złotych i dwa dwieście złotych. Wszystko zależy od naszych potrzeb i grubości portfela.

MDS, czyli Metoda Dobrego Startu w przedszkolu

Metoda Dobrego Startu została opracowana przez przez francuską fizjoterapeutkę o imieniu Thea Bugnet. Do polskich warunków została zaadaptowana przez Martę Bogdanowicz. Metoda nadaje się do stosowania w takich instytucjach jak przedszkola i szkoły. Na czym polega Dobry Start?

MDS rozwija funkcje językowe, spostrzeżeniowe: wzrokowe, dotykowe, słuchowe, motoryczne oraz właściwą współpracę między nimi. Dziecko uczy się orientacji czasowo- przestrzennej, dzięki czemu coraz bardziej świadomie organizuje swoje ruchy.

Ćwiczenia w tej metodzie podzielone są na trzy części: zajęcia wprowadzające, zajęcia właściwe oraz zajęcia końcowe. Zajęcia wprowadzające skupiają się na doskonaleniu umiejętności koncentracji uwagi, orientacji przestrzennej oraz pracy z ciałem. Dzieci uczą się więc nazw poszczególnych części ciała i odróżniają stronę lewą od prawej. Zajęcia właściwe zawierają trzy rodzaje ćwiczeń: ruchowe, ruchowo – słuchowe, ruchowo – słuchowo – wzrokowe. Ćwiczenia te, prowadzone w formie zabawy ( np. rytmiczne uderzanie w instrumenty z jednoczesnym śpiewaniem piosenki lub odwzorowanie znaków graficznych ) usprawniają motorykę przedszkolaka. Na zajęcia końcowe składają się ćwiczenia relaksacyjne (np. otrzepywanie ciała) lub logopedyczne.

Metoda Dobrego Startu nie tylko wspomaga ogólny rozwój, ale też sprawdza się jako metoda o charakterze diagnostycznym, dlatego tak bardzo istotne jest, by przedszkole, które wybierzemy dla swojego dziecka wdrażało MDS do programów pracy z przedszkolakami.

Jak pracować z uzdolnionym przedszkolakiem?

Dziecko uzdolnione posiada szereg cech, które wyróżniają go wśród rówieśników. Jest więc bardzo spostrzegawcze, szybko zapamiętuje, prawidłowo kojarzy i rozumuje, umie skupić uwagę przez dłuższy czas na danym zadaniu, posiada bujną wyobraźnię. Przedszkole dba o takich podopiecznych wdrażając odpowiednie programy.

Program pracy z dzieckiem zdolnym zakłada wspomaganie i ukierunkowywanie rozwoju dziecka zgodnie z jego wrodzonym potencjałem i możliwościami rozwojowymi. Celem programu jest wczesne rozpoznanie uzdolnień, wdrażanie do samokształcenia i systematycznej pracy nad sobą oraz utrwalanie pozytywnej motywacji do nauki. Szczególną uwagę poświęca się również kształtowaniu u przedszkolaka wiary we własne możliwości i harmonijnemu rozwojowi osobowości.

Praca z dzieckiem uzdolnionym jest pracą szczególną – zakłada ona nie tylko dodatkowe zainteresowanie ze strony nauczyciela, ale również dobór odpowiednich metod. By przedsięwzięcie przyniosło zakładane skutki, przedszkolakom uzdolnionym przydziela się trudniejsze zadania do rozwiązywania podczas pracy zbiorowej i indywidualnej, nie unika się stawiania pytań problemowych, stopniowo zwiększa się wymagania, przydziela się dodatkowe role, które mają mobilizować do podjęcia wysiłku intelektualnego.

Szczególne umiejętności warto rozwijać już od przedszkola. Zdolności takie objawią się w dzieciństwie mnogością dyplomów potwierdzających uczestnictwo w przeróżnych konkursach, a w przyszłości, kto wie, może nawet nagrodą wagi państwowej?

Program terapeutyczny w przedszkolu

W ciągu kilku pierwszych lat życia rozwój młodego człowieka następuje najszybciej. Kilkuletnie dziecko niekoniecznie musi zdawać sobie sprawę z nieprawidłowości rozwojowych, bez wątpienia powinni za to w porę dostrzec je rodzice. Na pomoc przychodzi również placówka edukacyjna: przedszkola mają opracowane specjalne programy terapeutyczne.

Celem takiej terapii jest przede wszystkim wspomaganie rozwoju przedszkolaka, a więc jego funkcji ruchowych, słuchowych i wzrokowych. Mówiąc o rozwoju, rozumie się przez to nie tylko wyrównywanie poziomu funkcji poznawczych, ale zwraca się również uwagę na rozwijanie umiejętności komunikowania się i integrowania z grupą oraz budzenie wrażliwości estetycznej.

Podczas pracy z dzieckiem stosuje się zabawy i metody, które angażują jak najwięcej zmysłów. Stosuje się więc zabawy naśladowcze, wyklaskiwanie różnych rytmów, zagadki, lepienie z plasteliny, rysowanie szlaczków, nawlekanie koralików, kreślenie figur w powietrzu czy ćwiczenia równoważne ( np. chodzenie po ławeczce). Bardzo ważne jest, by tempo programu terapeutycznego oraz poziom trudności zadań do zrealizowania był dostosowany do tempa pracy i umiejętności dziecka, dlatego stosuje się technikę „małych kroków”.

Przedszkole jest instytucją, która, dzięki szybkiemu wykryciu nieprawidłowości rozwojowym, może przeciwdziałać ich pogłębieniu się. Aby jednak programy terapeutyczne mogły przynieść zamierzony efekt, bardzo ważna jest współpraca z rodzicami, którzy obserwują dziecko gdy przebywa poza placówką. Bez tego niemożliwe jest dostosowanie programu do aktualnych potrzeb dziecka.

Pielęgnacja niemowlęcia

Dzień przy maleńkim dziecku upływa bardzo szybko i wypełniony jest całym mnóstwem czynności. Niemowlę wymaga naszej nieustannej uwagi. Zadania, które przy nim wykonujemy często są powtarzalne i rutynowe, dzięki czemu łatwo możemy sobie stworzyć plan dnia i jakoś zapanować nad domowym rozgardiaszem. Oto kilka prostych zasad pielęgnacji naszego maleństwa. Bardzo istotne jest częste przewijanie. Im mniejsze dziecko tym częściej należy zmieniać mu pieluszkę. Maluszki potrafią robić kilka kupek dziennie, a ich skóra jest tak delikatna, że bardzo łatwo może ulec podrażnieniom. Ważne jest również aby zapewnić sobie odpowiednie, wygodnie miejsce do przewijania, żeby nie trzeba było się schylać oraz aby wszystkie niezbędne akcesoria były w zasięgu ręki.

Wychowanie bezstresowe

Wychowanie bezstresowe nie jest najlepszym wychowaniem dla naszych dzieci. Konsekwencji zbyt liberalnego podejścia do wychowania jest bardzo wiele. Po pierwsze rodzice, którzy decydują się na ten styl wychowania muszą mieć świadomość tego, że prędzej czy później problemy z dzieckiem się zaczną. Liberalne wychowanie to wychowanie, które pozwala dziecku samemu o sobie decydować. Nie ma zakazów ani nakazów. Dziecko w zasadzie robi co chce. Po pierwsze zagrożeniem tutaj jest to, że naiwnie ufamy młodemu człowiekowi, który jeszcze nie do końca wie czego chce od życia. Może jeszcze nie zdawać sobie sprawy z konsekwencji swoich czynów. Może go to zatem zaprowadzić w złą stronę, na przykład do zbyt wczesnej inicjacji seksualnej czy też na przykład prób z alkoholem czy narkotykami. Poza tym dzieci zbyt liberalnie wychowane nie mają autorytetów wśród rodziców. Poza tym bardzo często takie dzieci czują się nie kochane. Skoro rodzice nie ingerują zbytnio w ich życie, na wszystko pozwalają, o nic nie pytają to znaczy, że im nie zależy. Poza tym rodzice, którzy chcą w ten sposób wychowywać przekraczają pewną granicę między rodzicem a dzieckiem. Bardziej starają się być kumplem. Zatem każda kobieta powinna się zdecydować jakie wychowanie dla jej dziecka jest najodpowiedniejsze.

Błędy w wychowaniu

Dlatego też jest ważne to aby się na tych błędach uczyć i starać się ich nigdy więcej nie popełniać. Przede wszystkim kobiety najczęściej zbyt rozpieszczają swoje dzieci. Tak mocno je kochają, że nie potrafią im odmówić kolejnej lalki czy loda pomimo świadomości tego jak słodycze wpływają na stan uzębienia naszych dzieci. Takie kobiety są w stanie zrobić absolutnie wszystko dla swoich dzieci. Po drugie są niekonsekwentne, to znaczy, że mówią jedno, a robią drugie. Na przykład mówią, że dziecko nie obejrzy bajki zanim nie posprząta zabawek po czym kiedy dziecko tego nie robi włączają telewizor i pozwalają mu tą bajkę obejrzeć a same zbierają zabawki. Taki błąd wychowawczy uczy dziecko tego, że rodzic i tak wszystko dla nas zrobi. Im dziecko jest starsze tym jest gorzej. Nie potrafimy sobie wyrobić autorytetu u niego. Kolejny błąd to brak zainteresowania życiem naszych dzieci. Często zbyt zapracowane, zmęczone obowiązkami po prostu mamy ochotę zapomnieć o całym świecie. Nie słuchamy problemów naszych dzieci. Uważamy, że są błahe. Poza tym kolejny błąd to brak rozmowy i tłumaczenia swoich decyzji względem dziecka. Zazwyczaj jest na przykład zdanie: „nie bo nie i tyle”.

Kąpiel i rytuały z nią związane

Opieka nad dzieckiem, to nie tylko zabawa i dbanie aby nasze dziecko nie było głodne. Oczywiście to również jest bardzo ważne, ale są inne równie istotne aspekty wychowania dziecka. Jedną z podstawowych czynności, nieodzowną w prawidłowym funkcjonowaniu i opiece nad dzieckiem jest regularna kąpiel oraz dbanie o higienę naszego maleństwa. Wielu ekspertów radzi, aby urządzać dziecku kąpiel każdego dnia. Jest w tym sporo racji, gdyż po pierwsze, dziecko zazwyczaj lubi kąpiele, często traktując je jako pewną formę zabawy, a po drugie czystość i pielęgnacja, to podstawowa sprawa prawidłowego funkcjonowania naszego malucha. Regularna kąpiel rodzi w dziecku poczucie czystości co zaprocentuje w przyszłości tym, że nie będziemy musieli upominać malucha aby umyło zęby, uszy itd. Żyjemy w czasach, gdy w sklepach z akcesoriami dziecięcymi, możemy znaleźć mnóstwo gadżetów do kąpieli, które jeszcze bardziej zmobilizują pociechę do regularnych kąpieli i zabaw w wodzie. Już nawet zwykła piana, sprawi że dziecko chętnie wejdzie do wanny i z uśmiechem na ustach pozwoli się umyć, bez zbędnego grymaszenia i niepotrzebnej nerwowości zarówno naszej jak i jego. Przez zabawę do celu. Jak przez trudy do gwiazd.

Akcesoria kąpielowe

Skoro już mowa o kąpieli, w sklepach dziecięcych możemy zaopatrzyć się w całą masę zabawek i akcesoriów kąpielowych. Począwszy od wyszukanych kształtów gąbek, poprzez zabawki kąpielowe typu zwierzątka, kaczuszki itp, oraz przeróżne płyny i balsamy do kąpieli. Dobrą sprawą, jest komplet zwierzątek, które mogą sikać wodą. Zabawki te sprawiają dziecku niemałą radość a w połączeniu z pomysłowością rodzica, mogą dostarczyć naszej pociesze niezapomnianych wrażeń, zamieniając zwykłą kąpiel w świetną przygodę. Dziecko radosne i pozytywnie nastawione do życia, łatwiej i spokojniej zasypia. Jeśli ktoś posiada elektroniczną nianię, może poprzez nią podsłuchać dziecko, kiedy już położymy je spać, jak opowiada sobie wrażenia dnia a często również te z momentu kąpieli. Radość dziecka to również radość rodzica poczucie tego drugiego, z dobrze wypełnionego obowiązku rodzicielskiego. Bo co może być w życiu ważniejszego od sprawienia dziecku radości i własnej świadomości że maluch zasypia szczęśliwy a jego małej główki nie zaprzątają nieprzyjemne myśli. Dziecko szczęśliwe, budzi się zadowolone i pełne energii. Spokojnie przesypia całą noc, dając wytchnienie rodzicom, nierzadko zmęczonym trudami dnia. Ale czego się nie robi dla dziecka?

Zabawa poprzez mycie zębów

Bardzo ważnym elementem higieny dziecka, jest mycie i szczotkowanie zębów. Nie jest to sprawa prosta i tak łatwa jak mogłoby się to wydawać. Jedno dziecko z przyjemnością podda się temu zabiegowi a drugie będzie wręcz krzyczeć i wrzeszczeć. Najważniejsze to opanowania. Nie wolno niczego robić na siłę. Bardzo dobrym sposobem na zapoczątkowanie szczotkowania zębów u dziecka jest podobnie jak w przypadku kąpieli, zakup przyjaznych dla malucha akcesoriów. Na pewno kolorowa szczoteczka ze znaną dziecku postacią z kreskówki, zdecydowanie ułatwi sprawę. A jeśli jeszcze dojdzie do tego pasta o przyjemnym smaku, z myciem zębów nie powinno być problemu. Na początku dziecko oczywiście nie będzie miało pojęcia o mycie zębów, dlatego kilka pierwszych razów muszą wykonać to rodzice. Później, gdy dziecko opanuje już z grubsza tę czynność, można myć zęby razem. Maluch przygląda nam się wtedy z zaciekawieniem, wykonując podobne do nas ruchy. Tym oto łatwym sposobem z łatwością i bez zbędnych stresów, możemy nauczyć dziecko dbania o higienę jamy ustnej, co zaprocentuje czystymi ząbkami, pięknym i zdrowym uśmiechem oraz dobrymi przyzwyczajeniami na przyszłe lata i brak wymówek w stylu „nie będę myć zębów”.

Pielęgnacja po kąpieli

Do pielęgnacji dziecięcej buzi, warto zaopatrzyć się w specjalne żel, balsam do skóry delikatnej, najlepiej przeznaczony dla dzieci. Możemy być pewni, że używając tego typu kosmetyków, zapewniamy dziecku zwiększoną ochronę przed bakteriami i zdrową cerę. Buzię należy myć palcami bądź wacikami. Balsamy te nie muszę być spłukiwane wodą, wystarczy je jedynie wytrzeć ręcznikiem. Jeśli zauważymy u naszego dziecka problemy ze skórą a konkretniej z cerą, dobrym sposobem jest smarowanie jej na noc maścią przeciw alergiczną. W aptece spotkamy wiele takich kremów i maści. Dobrym preparatem jest Retimax. Można go używać zarówno do buzi jak również do ust. Stanowi on również zabezpieczenie przez wiatrem bądź słońcem, tworząc warstwę ochronną o odpowiednim dla małego dziecka ph. Po kąpieli, kiedy nasze dziecko gotowe jest już do snu, zanim ubierzemy mu piżamę, dobrze jest posmarować jego ciałko kojącym balsamem na noc. Dzięki niemu skóra naszego bobasa będzie miękka i aksamitna i nie będzie się przesuszać. Dobre nawilżenie i wilgotność skóry dziecka to podstawa jego zdrowej skóry. Zdrowa skóra to brak narostów, zaskórniaków i innych nieprzyjemnych następstw braku dbania o jej higienę. Pamiętajmy o tym bo to ważne.

Pieluszki

W sprzedaży, w zależności od sieci handlowej, możemy spotkać wiele różnych marek i odmian pieluszek. Oczywiście wraz z wiekiem dziecka, ich rozmiar będzie coraz większy. Zaczynamy od „1”, kończąc na „6”. Te ostatnie, to już pieluszki dla 2, 3 latka, więc już ostatni etap sikania w pieluszki. Pieluszki dostępne w sklepach różnią się jakością a co za tym idzie, również ceną. Najpopularniejszą marką pieluszek, jest marka Pampers. To uznany w całym świecie producent dziecięcych środków higieny. Oprócz pieluszek są oni producentem między innymi chusteczek higienicznych, używanych przy zmianie pieluszki aby oczyścić i zregenerować pupę podrażnioną przez wilgoć. Aby dobrze i skutecznie zadbać o pupę malucha, oprócz oczyszczenia jej chusteczką, należy ją również posmarować specjalnym kremem przeciwdziałającym oparzeniom. Dobrym preparatem jest Linomag, lub któryś z produktów serii Nivea baby. Wybór odpowiedniego preparatu oczywiście należy do rodzica, choć może się zdarzyć, że któryś z jego składników będzie uczulał nasze dziecko. Należy wtedy bezwzględnie zaprzestać jego stosowania i zamienić go na inny. Tak zadbana i wypielęgnowana pupa naszego bobasa, to powód do rodzicielskiej dumy. Szczęśliwy dzidziuś to zdrowy dzidziuś.

Spokojny sen

Kiedy dziecko, po dniu pełnym wrażej, uda się wreszcie na spoczynek do swojego ulubionego łóżeczka, bezwzględnie należy mu zapewnić ciszę i spokój. Dlatego jeśli w sąsiednim pomieszczeniu znajduje się telewizor, należy go przyciszyć do poziomu takiego, aby nie przeszkadzał dziecku w spokojnym zaśnięciu i śnie. Dotyczy to również głośnych rozmów. Uszanujmy to, że dziecko jest małe i chcąc porozmawiać, po prostu wyjdźmy gdzieś indziej. Komfort zapewniając sobie i przy okazji naszemu śpiącemu dziecku. Dobrym gadżetem, który może przydać się rodzicom, jest elektroniczna niania. Jest to niewielki nadajnik, umieszczony w pobliżu łóżeczka naszego malucha oraz przenośny odbiornik o dość dużym zasięgu, który pozwoli nam kontrolować proces zasypiania naszego maleństwa. W sytuacji, gdy dziecko przed zaśnięciem wierci się, rozkopując kołderkę, dzięki niani wiemy kiedy zaśnie i śmiało możemy śpiące dziecko przykryć, aby w nocy nie zmarzło. Dziecko które niedawno zasnęło, jest podatne nawet na przenoszenie i poprawianie jego pozycji, bez strachu o to że w każdej chwili może się obudzić. Oczywiście należy zachować należyty rozsądek i nie zachowywać się zbyt głośno i nieostrożnie. Nie jak słoń w składzie porcelany.

Jak to jest z pokarmem?

Nierzadko zdarza się, że mama dziecka nie posiada pokarmu bądź pokarmu jest zbyt mało, aby dziecko mogło korzystać jedynie z niego. Od dawna wiadomo, że naturalne mleko matki, jest najlepsze i zapewnia wszystkie niezbędne dziecku składniki do prawidłowego funkcjonowania. Są tez przypadki, gdy mleka jest zbyt dużo i trzeba je odciągać, magazynując je w specjalnych pojemnikach i odgrzewając w razie potrzeby. W sprzedaży możemy znaleźć urządzenia zwane laktatorami, służące do wyżej wymienionych celów. Zaopatrzyć się również możemy w mleka modyfikowane, które może nie są idealnym odwzorowaniem mleka matki, ale zawierają bardzo zbliżony skład do oryginału. Mleko takie rozpuszcza się w wodzie i podgrzewa do odpowiedniej temperatury. Dzięki specjalnym butelkom z podziałką, możemy przygotować dziecku mieszankę w ilości dokładnie takiej, jaka wskazuje jego wiek lub zapotrzebowanie. Spośród mlek modyfikowanych można polecić mleko bebilon, Olac lub inne dostępne na rynku. Warto zwrócić uwagę, czy dane mleko nie uczula naszego malucha. Jeśli tak się zdarza, może to oznaczać uczulenie na gluten. Należy przerwać stosowanie tego mleko i po konsultacji z pediatrą, zmienić je na inne. Nie należy decydować o tym samemu.

Jedzenie malucha

W zależności od wieku dziecka, wprowadzamy co raz to nowe dania, i potrawy do jadłospisu naszego malucha. Jeśli mamy możliwość, gotujmy mu sami. Zupki własnej roboty, są o wiele zdrowsze i pozbawione konserwantów. I przede wszystkim smakują lepiej. Co prawda nie wolno używać żadnych przypraw, ale pomimo tego warto samemu pobawić się w kucharza naszego malucha. To samo dotyczy owoców. Można kupować gotowe przeciery owocowo – warzywne, ale jeśli mamy swoją grządka i swoje owoce, korzystajmy z nich. W dalszym etapie życie dziecka, możemy zacząć wprowadzać posiłki stałe. Ziemniaki, różne warzywa czy kasze. Ważne jest aby dziecko próbowało wielu smaków i nie bało się ich próbować. Wpłynie to na jego szybszą akceptację. Nie przyzwyczajajmy dziecka do samych płynnych potraw czy serków. W późniejszym okresie możemy mieć problem z odzwyczajeniem go od tych smakołyków. Zadbajmy też o częste podawanie dziecku płynów, najlepiej przegotowanej wody. Nie uczmy go pić tylko soczków. Jak polubi wodę, na pewno wyjdzie mu to na dobre. Im mniej cukru od najmłodszych lat tym lepiej. Specjalne herbatki dla dzieci ugaszą pragnienie, nie dostarczając dziecku zbyt wiele cukru. To co dla nas dobre, nie musi być dobre dla dziecka.

Rozwój psychofizyczny dziecka

Aby nasza pociecha nie była w przyszłości osobą zamkniętą w sobie, musi mieć kontakt z innymi dziećmi i innymi ludźmi. Fakt, że dziecko jest nasze i to my najlepiej wiemy jak o nie zadbać. Ale są też dziadkowie, są kuzynki i kuzyni, z którymi dziecko powinno utrzymywać kontakt. Wpłynie to na jego prawidłowy rozwój psychofizyczny i większą otwartość dla otoczenia. Zawsze radośniej jest mieć świadomość, że nasz maluch chętnie się uśmiecha i radośnie reaguje na inne dzieci lub znane mu twarze. Regularny kontakt z rówieśnikami, przygotuje go na późniejsze pójście do przedszkola, i zapobiegnie problemom z jego zaaklimatyzowaniem w nim. Dziecko szybko złapie odpowiedni rytm i po kilku niepewnych dniach, chętniej zacznie uczęszczać do przedszkola i z radością zacznie poznawać nowych kolegów i koleżanki. Poprzez budowanie relacji z innymi dziećmi, dziecko uczy się wspólnego działania i nie rzadko wspólnego rozwiązywania różnych spraw. Kontakt i otwartość na pewno zaprocentują w przyszłości. Podobnie rzecz ma się ze zwierzakami w domu. Jeśli od najmłodszych lat nasze dziecko będzie w kontakcie ze zwierzakiem, dbając o niego nauczy się odpowiedzialności i dbania o innych. To również ważna i istotna cecha.

Nasze czasy. Czy aby na pewno dobre?

Żyjemy w dobie komputeryzacji i wszelkich elektronicznych udogodnień. To już nie te same czasy, gdy ganiało się za piłką przez cały dzień. Od rana do wieczora, a boiska były pełne dzieciaków. Niestety dzisiaj większość dzieci siedzi w domach przed komputerami. To w nim znajdują rozrywkę, kontakt z innymi dziećmi. Komputery całkowicie zdominowały młode pokolenie. Dlatego jeśli tylko mamy taka możliwość, wyciągajmy dzieci jak najwięcej na zewnątrz. Niech biegają, nawet niech się męczą, na pewno wyjdzie im to na zdrowie i zapobiegnie otyłości. Raz na jakiś czas zabierzmy je na wycieczkę z dale od elektroniki i pobawmy się z nimi w znane nam z dzieciństwa gry i zabawy. Dziecko przekona się że warto spędzać czas na świeżym powietrzu i na pewno przypadną mu do gust tego typu rozrywki. Pamiętajmy o prawidłowym dbaniu o rozwój fizyczny swojego dziecka, zaprocentuje to w jego kolejnych latach. Bądźmy jego pierwszymi trenerami. Jakże dumny będzie tata, widząc syna jak strzela bramki w meczu w rówieśnikami. Nie ma nic cenniejszego od widoku szczęśliwych i zadowolonych z życia dzieci. Aktywność to pierwszy stopień do sukcesu zawodowego i życiowego naszego potomka. To do nas należy zapewnienie mu jej w odpowiednim stopniu.

Jak przygotować dziecko na pojawienie sie rodzeństwa?

Czy są sposoby na to, by przygotować dziecko na pojawienie się rodzeństwa, by nie czuło się odtrącone, gdy pojawi się nowy członek rodziny? Nie jeden rodzić zadaje sobie takie pytanie, ale reguły wprost nie ma. Gdy dziecko jest na tyle duże, że możemy mu powiedzieć, iż niedługo nasza rodzina się powiększy na swój sposób przyjmie taka wiadomość, ale musimy tez odpowiednio go do tego przygotować. Cztero, pięciolatek na początku pewno ucieszy się, ze będzie miał rodzeństwo, jednak po kilku dniach, gdy uwaga rodziców w większości skupiać się będzie na maleństwie może poczuć się odtrącony, zauważy, że noworodek nie jest jak lalka, nie można nosić go na rękach, nie można karmić, zostawić bez opieki. Może to spowodować agresje, awantury u naszego dotąd jedynego milusińskiego, a wtedy będzie tylko gorzej. Pojawienie się nowego członka rodziny to dla dziecka i domowników rewolucja. Należy szkrabowi wyjaśnić, że dzidziuś, który ma się urodzić będzie maleńki, będzie wymagał opieki, jest bezradny. Podkreślmy, że nasz maluch był taki sam. Powiedzmy, ze bardzo liczymy, na jego pomoc w opiece (np. poprzez podanie ubranka, pieluszki). Gdy włączymy naszego małego jedynaka w przygotowania będzie czuł się ważny, a nie odsunięty na bok. Pozwólmy mu wybrać wyposażenie do pokoju naszego maluszka, który ma się urodzić. Wyjaśnijmy, co to znaczy być starszym bratem lub siostrą. Przede wszystkim nie zapomnijmy pochwalić, tak by dziecko słyszało.

Oswajanie z muzyką, kiedy zacząć pierwsze lekcje by wykształcić małego wirtuoza?

By rozwinąć u dziecka poczucie rytmu i nauczyć przyjemności jaką daje muzyka (słuchanie, taniec, gra na instrumencie, śpiew) od najmłodszych lat, spełniając się w roli rodzica, wykorzystajmy naturalną skłonności dziecka do muzykowania. Oswajanie z muzyką to pierwsze nuty kołysanki nucone przez mamę pozytywki – zabawki, które pomagają zasnąć. Nieświadomie niczego dziecko wkracza z każdym tygodniem w świat muzyki. Gdy nasze dziecko będzie nieco starsze, zapiszmy je na zajęcia rytmiki w przedszkolu lub klubie malucha (nawet raz w tygodniu, gdy taka możliwość istnieje). W niedzielne poranki często organizowane są z myślą o dzieciach w filharmonii koncerty, wybierzmy się tam wspólnie, nawet wtedy, gdy wydaje się nam, iż niewiele rozumiemy słuchając takiej muzyki. Być może dziecko samo słuchając utworów instrumentalnych zachęci nas, by zapisać go na naukę gry na instrumencie, który właśnie zrobił na nim wrażenie. Podczas spacerów, wypadów za miasto uczmy dziecko wspólnych piosenek. Instrumenty muzyczne dla małego wirtuoza, te zabawkowe mogą okazać się doskonałym prezentem i pomysłem by wykształcić w dziecku przyszły talent. Natomiast, gdy dziecko ma około 4-6 lat pomyślmy, czy nie spróbować nauki na próbę, na jednym z tych prawdziwych dostępnych instrumentów: fortepianie, skrzypcach, flecie zapisując dziecko np. do ogniska muzycznego.

Ból u dziecka, jak zaradzić i co powinno nas zaniepokoić?

Prędzej, czy później przychodzi taki moment, że każde dziecko cos boli. Dobrze, że dzieci mają zdolność odczuwania bólu, jest to najskuteczniejszy system wczesnego ostrzegania o zagrożeniach, chociaż w tej chwili brzmi paradoksalnie. Z czasem nauczymy się odróżniać ból związany z ząbkowaniem, gorączka i ten, z którym musimy udać się do lekarza. Niemowlę nie potrafi powiedzieć co go boli, alarmuje nas płaczem. Nie ma jasnych recept jak rozróżnić ból, ale gdy dziecko zachowuje się inaczej niż zwykle, rozpaczliwie płacze, ma wysoką gorączkę pokażmy je lekarzowi. Zazwyczaj intuicja dobrze nam podpowiada, gdy powinniśmy reagować natychmiast. Nie starajmy się uśmierzyć bólu sięgając po środki przeciwbólowe, te muszą być dobrane pod katem wieku dziecka przez lekarza lub farmaceutę, nie zawsze tez pomogą. Inne sposoby przyniesienia ulgi podczas bólu oprócz tych farmaceutycznych to: np. masaż w połączeniu ciepłym prysznicem, gdy ból spowodowany jest bólem mięśni, zimny kompres (w przypadku oparzeń, który zapobiega także powstawaniu pęcherzy, lub w czasie gorączki pozwala zbić temperaturę, albo gdy dziecko skręci lub stłucze nogę przeciwdziała obrzękom), zmiana pozycji (działa w przypadku przewlekłego bólu, nawet podłożenie np. poduszki przynosi ulgę).

Dziecięce lęki. Jak uporać się z nimi?

Dzieci często nie potrafią jeszcze nazwać swych uczuć. Każdy z nas chyba pamięta z własnego dzieciństwa moment, gdy odczuwał coś, co wtedy w świecie dzieci było dla niego niezrozumiałe, nienazwane a dziś wiemy, że był to strach i lęk. Dzieci boją się wielu rzeczy. Czasami muszą uporać się samemu ze swoimi lekami. Jako rodzice musimy tylko im w tym pomóc, obserwując uważnie nasze dziecko, by zwrócić uwagę, czy nie dzieje się coś niepokojącego w zachowaniu naszego dziecka, co przysparza mu traumatycznych przeżyć. Nie wolno nam wyśmiewać dziecka, gdy zdradzi nam, że odczuwa lęk, strach. Wytłumaczmy, ze lęk nie jest czymś złym. Spróbujmy odnaleźć przyczynę, czego dziecko się obawia, jeśli można unikajmy sytuacji stresowych, wywołujących strach. Przytulenie dziecka pomaga oddalić obawy, dodać otuchy. Dziecko boi się innych rzeczy niż dorosły. Np.: silny wiatr za oknem wyzwala czasem strach i obawy, podczas ciemnego jesiennego popołudnia, że okno samo się otworzy i wejdą „złodzieje” do domu. Podobnie strach np. przed otworzeniem szafy, bo jest tam potwór. To świat stworzony przez dorosłych, przez filmy. Postaraj się wytłumaczyć dziecku anomalie pogodowe (burzę, huragan) oraz to, że szafa służy do przechowywania ubrań a potwory to fikcyjne postacie z kreskówek, filmów. I kontroluj co dziecko ogląda w tv. I przede wszystkim nie rozmawiajmy na drażliwe dorosłe tematy przy dziecku, wtedy emocji związanych ze strachem będzie mniej.

Pierwszy raz do przedszkola, czy jest się czego obawiać?

Przychodzi taki moment, że nadchodzi pierwsze rozstanie z mamą i dziecko idzie do przedszkola. Co zrobić, by czas pierwszych dni w przedszkolu nie był stresem zarówno dla dziecka jak i dla mamy? Do tej pory przyzwyczajeni rodzice byli, że pociecha przebywała w bezpiecznym miejscu, zazwyczaj pod opieką jednego z rodziców, babci lub niani. Dziecko przebywało wśród znajomych miejsc: własny dom lub znajomych osób. Moment pierwszego startu do przedszkola to nowe miejsce, otoczenie i zmiana osoby, która do tej pory zajmowała się dzieckiem. Dziecko w przedszkolu stanie się jednym z wielu rówieśników w grupie. Na spotkanie właśnie z grupa przygotować musimy naszego malucha: nie zapewniajmy, że w przedszkolu będzie super, tego nie wiemy. Dziecko musi szybko nauczyć się przebywać w grupie. Zapewne nie jedno z nich te nowe emocje rozładowuje krzykiem, bieganiem, płaczem. By pierwsze dni w grupie rówieśników nie były stresem odpowiednio wcześniej zapewnijmy dziecku kontakt z rówieśnikami, np. poprzez zabawę na placu zabaw. Nauczmy dziecko tez samodzielności: ubierania się, samodzielnego jedzenia, samodzielnego korzystania z toalety. A przede wszystkim podczas opowieści o tym, czego będzie mogło nauczyć się w przedszkolu nie zapomnijmy zapewnić, iż w tym czasie my będziemy w pracy, a po zajęciach w przedszkolu (leżakowaniu, obiedzie), tak szybko, jak będzie to możliwe, przyjdziemy po nie i postaramy się wspólnie spędzić razem popołudnie, by nadrobić czas koniecznej rozłąki.

Jak nauczyć dziecko, by czerpało radość nie tylko z brania, ale nauczyło się dawać innym coś od siebie?

Problem wydaje się czasem zbyt wydumany. Jednak coraz częściej, gdy jesteśmy rodzicami jedynaka zauważalne są takie sytuacje. Zastanawiamy się, jak nauczyć dziecko radości nie tylko z otrzymywanych prezentów, ale spowodować, by samo czerpało radość dzieląc się z innymi tym, co otrzymuje i nauczyło się samemu dawać i mieć z tego radość? Gdy dziecko wychowuje się samo, bez rodzeństwa, gdy nie ma kontaktu z rówieśnikami często niechętnie jest w stanie pożyczyć swoją zabawkę, nie czuje potrzeby dzielenia się z innym, obdarowywania. Nauczone zazwyczaj przez członków rodziny, że tylko ono coś otrzymuje często z czasem wyrasta na małego egoistę. Dziecko od najmłodszych lat obserwuje otaczający go świat. Podpatruje dorosłych, naśladuje ich. To, w jaki sposób traktują się członkowie rodziny wzajemnie stanowi wzorzec do późniejszych społecznych zachowań. Jeśli wzajemnie rodzice, bez okazji okazywać sobie będą szacunek obdarowując się np. bukiecikiem polnych kwiatów, szybko znajdziemy następcę takiego zachowania. Takim dawaniem sprawimy komuś radość. Niespodzianką może okazać się wręczony nam bez okazji rysunek, namalowany nieudolnie ale wręczony od serca. Pokażmy swój uśmiech, radość. Doceńmy trud i pomysł, a zaowocuje to w przyszłości bezinteresowną umiejętnością cieszenia się, gdy dziecko nauczy się innych obdarzać tym, czym akurat zechce się podzielić z innymi.

Mały uparciuch – jak poradzić sobie z nim?

Pierwsze sygnały uporu u dziecka możemy zobaczyć w wieku niemowlęcym, np. gdy maluch upiera się, by soczek podać mu tylko w butelce z np. niebieską zakrętką. Złość też często okazuje, gdy nadchodzi czas ubierania się i za nic w świecie nie ubierze tego, co akurat przygotował rodzic. Domaga się koszulki czy sweterka, które nosił dzień wcześniej albo czapki z daszkiem, która nie chroni głowy w okresie jesiennym. Złość to bunt. Dziecko stawia opór, że nie pójdzie spać, albo nie zje zupy. To, tak często spotykany tupot podczas zakupów, gdy nie chcemy zakupić nowej zabawki. Taki upór to zjawisko normalne – rozwojowe. W ten sposób dziecko zdobywa samodzielność, staje się niezależne. Z czasem siła tego uporu zmaleje, a spokój pozwoli nam zaoszczędzić zbędnych zachowań, które efektu szybkiej poprawy raczej nie przyniosą. Dziecko nie zareaguje w sposób jakbyśmy sobie życzyli na nasze reprymendy. Bezradny rodzić czasami zastanawia się, co zrobić, zlekceważyć upór czy forsować własne zdanie ? Spróbujmy przeczekać i spokojnie wytłumaczyć dziecku, dlaczego nie możemy pozwolić mu na jego żądanie. Taka rozmowa spowoduje to, że w przyszłości dziecko stanie się dzieckiem stanowczym, odważnym, pewnym siebie i będzie mogło osiągnąć więcej niż rówieśnicy. upór z wiekiem może okazać się bardzo przydatny. Od nas tylko zależy, czy dziś wskażemy naszemu maluchowi jak rozwiązać jego wielki problem i jak wskazać, ze nie jest to sytuacja bez wyjścia.

Kolka u małych dzieci.

Wiele mam, ma za sobą nieprzespane noce, mimo tego, że zrobiły wszystko co w ich siłach by w sposób naturalny zadbać o swoje maleństwo, zazwyczaj stosując sprawdzone, znane od naszych mam i babć naturalne sposoby i metody, by zniwelować bóle pojawiające się w związku z kolką jelitową u dzieci. Na tą dolegliwość nie ma sposobu podobnie jak i reguły, jedne dzieci przechodzą bezobjawowo, na inne dzieci nie ma sposobu, by złagodzić objawy kolki. Ta najczęstsza dolegliwość niemowlęca w wieku 1-5 miesięcy, której przyczyną są gazy gromadzące się w jelitach sen z powiek nie jednemu z nas spędza. Dziecko, które cierpi na kolkę jest płaczliwe, rozdrażnione. Często na chwilę uspokaja się w momencie, gdy weźmiemy je na ręce (zmiana pozycji), ale też wyczuwa nasz niepokój, nasze rozdrażnienie. By chociaż w małym stopniu ulżyć dziecko podczas "ataków" kolki wypróbujmy sprawdzony sposób: ciepłą kąpiel w wanience, woda wtedy rozluźnia napięty brzuszek naszego maluszka. Ewentualnie zastosujmy sposób z ciepłym kompresem (termofor, owinięta w pieluszkę ciepła butelka, którą przykładamy do brzuszka). Pamiętajmy, by stosować kompres ostrożnie – nie nalewać zbyt gorącej wody by nie oparzyć dziecka takim okładem. Zastanówmy się, czy modyfikacji nie powinna ulec mieszanka mleka, którą dziecku podajemy (mogą to być pierwsze oznaki nietolerancji mleka). Gdy już naprawdę nic nie pomaga ratunkiem doraźnym pozostaną suplementy z apteki, które pomoże nam dobrać farmaceuta.

Czas do szkoły siedmiolatku.

Każdy z nas raczej mile pamięta swoje pierwsze w życiu wyjście do szkoły: odświętne ubranie biało granatowe, wielkie oczekiwanie, gwar dzieci w budynku szkoły, jakieś przemówienia ale przede wszystkim obecność wspólna rodziców w wielkim gronie pierwszoklasistów, nauczycieli wspólnie zgromadzonych na sali gimnastycznej budynku szkolnego, z czasem taki obraz zostanie miłym i sentymentalnym wspomnieniem Wyczytywanie nazwisk przez dyrekcje i przemarsz z wychowawcą do klasy. Do pierwszego wyjścia dziecka do szkoły warto przygotować się wcześniej. Pierwsze dni, gdy siedmiolatek zostaje uczniem są bardzo ważne, od nich bowiem zależy, czy dziecko później chętnie będzie chodziło do szkoły oraz czy ją polubi. Pozytywne nastawienie, do pójścia do szkoły należy w dziecku próbować wyrobić już nieco wcześniej niż w ostatnim tygodniu wakacji. Powiedzmy dziecku, iż jest to miejsce nie tylko atrakcyjne, bo pozna nowych kolegów i koleżanki, że dowie się wielu nowych, ciekawych rzeczy. By odgonić obawy, porównajmy do pobytu w przedszkolu, ale powiedzmy o tym, że czas w szkole podzielony jest zajęciami, które rozpoczyna i kończy czas dzwonka. Opowiedzmy dziecku jak wyglądy dają zajęcia, przerwy, zajęcia sportowe, wycieczki i wyjścia klasowe. Wybierzmy się z dzieckiem wspólnie na zakupy przyborów szkolnych, łatwiej będzie mu zaakceptować szkołę, gdy samo od początku będzie kimś ważnym i będzie mogło podjąć decyzję jakie przybory może sobie wybrać.