Niekonsekwencja, czy to nasz podstawowy błąd wychowawczy?

Jednym z niezauważalnych zachowań, które mogą krzywdzić dziecko bywa często niekonsekwencja rodziców w tym, co mówią lub robią. Najprostszym przykładem z naszego życia, jest zazwyczaj ten, który mówi o jedzeniu słodyczy. Głośno zazwyczaj oznajmiamy, iż w naszym domu słodycze będzie się jadło raz w tygodniu np. w sobotę i podkreślamy, ze będzie to jeden wybrany produkt np. batonik, lody czy jakieś słodkie ciastko. Wystarczy często jedna wizyta w sklepie i łamiemy nasze zasady, często nieświadomie. Wystarczy do tego płacz dziecka, bo znużone zakupami zaczyna marudzić i dla świętego spokoju kupujemy mu to co akurat ze słodkości mamy najbliżej pod ręką a zadowoli naszego malucha, który jeszcze przed chwilą głośnym płaczem oznajmiał, swoją obecność. Takie pogłębiane zachowanie z biegiem czasu nauczy dziecka, że słowa mamy nic nie znaczą, a każdy płacz to wymuszenie konkretnego zachowania, które zostaje dla świętego spokoju „nagrodzone” tym, co akurat mały człowiek zażąda. Powinniśmy jako rodzice trzymać się od początku tego, co postanowiliśmy, nie pozwalać na szantaż ze strony dziecka, a gdy lekko ulegniemy naszym zasadom w drodze wyjątku, wytłumaczmy dziecku, dlaczego akurat taka decyzje o zmianie naszej zasady podjęliśmy. Tylko w ten sposób będziemy konsekwentni.

Duża różnica wieku rodzeństwa

Różnica wieku pomiędzy rodzeństwem sięgająca kilkunastu lat bywa kłopotliwa. Przez większość czasu to zupełnie dwa odmienne światy i dopiero wtedy, kiedy młodsze dziecko zaczyna dorastać, tak naprawdę ma o czym rozmawiać z rodzeństwem. Także relacje między dziećmi wyglądają różnie i nie sposób ich przewidzieć.
Wydawać by się mogło, że nastolatek, zajęty własnymi sprawami, nie będzie aż tak zazdrosny mającym przyjść na świat niemowlakiem jak kilkulatek, dla którego naturalny jest egocentryzm. Jednak to sprawa indywidualnej wrażliwości, relacji z rodzicami, czy też podświadomych reakcji na to, że może już nie być w centrum uwagi. Warto więc wykorzystać czas, by tego uniknąć, na zbudowanie relacji z nastoletnim dzieckiem trochę na nowo, trochę bardziej otwartych, przyjacielskich. Starsze dziecko powinno wiedzieć, widzieć i czuć, że może zawsze liczyć na rozmowę, że jest dla nas ważne. Nie możemy też z góry wymagać, że będzie się młodszym bratem czy siostrą zajmować – obowiązek opieki nad dzieckiem zależy wyłącznie do rodziców. Za to nastolatek wciąż doceniany, któremu poświęcamy uwagę i który ma prawo głosu w domowych sprawach chętnie z własnej woli zabierze malucha na spacer, później będzie chciał być jego przewodnikiem po świecie. My możemy jednak prosić, ale nie żądać. A najlepiej zapracować na to, aby prośbę o pomoc poprzedzała własna inicjatywa starszego rodzeństwa.

Jak pomóc dziecku znaleźć hobby

Zazwyczaj gdzieś na etapie początku edukacji szkolnej w dzieciach rodzą się prawdziwe zainteresowania – pasje "na poważnie", każące zgłębiać całą dostępną wiedzę o dinozaurach, samochodach, hodowli roślin czy kosmosie albo z poświęceniem chodzić na treningi sportowe i podziwiać starszych od siebie zawodników, jak i prawdziwe gwiazdy.
Typowe jest też, że dzieci swoje zainteresowania w tym wieku wielokrotnie będą porzucać i zastępować nowymi. My jednak jako rodzice każde z nich powinniśmy potraktować poważnie i wspierać w jego realizacji. Warto pokazywać dzieciom różne możliwości, kupować książki, gry, korzystać z bezpłatnych pokazowych zajęć na kółkach sportowych, Zachęcajmy do angażowania się, poszukiwań, ale też wykazujmy pełne zrozumienie, kiedy nowe hobby znudzi się dziecku po kilku miesiącach czy tygodniach. Nie róbmy wyrzutów za kupiony strój i godziny poświęcone na dowożenie na zajęcia – przecież musiało spróbować, aby się przekonać, czy dana dziedzina mu odpowiada czy nie. Powinniśmy sami dostarczać możliwości próbowania bardzo różnych rzeczy, zwiększając szansę na znalezienie pasji na całe życie.
Kiedy jednak jakieś hobby wymaga sporej inwestycji już na start, warto przedyskutować z dzieckiem, dlaczego chce z tego skorzystać, czy mu się to naprawdę podoba, czy np. kolega chodzi na zajęcia. Postawmy ultimatum, że nie będziemy wydawać pieniędzy przez pierwszy miesiąc czy semestr, pozwalając korzystać z wypożyczonych sprzętów na czas próbowania i przekonywania się.

Nie bądź matką helikopterem

Krąży po internecie taki obrazek, narysowany prostymi kreskami: jedna z mam pyta drugą: "Jak pani to robi, że pani córka jest taka samodzielna?", na co w odpowiedzi pada: "Pozwalam jej". Wielu rodziców nie wie, gdzie postawić granicę między nadopiekuńczością i troską, przy czym tendencję mamy często do popadania prędzej w tę pierwszą niż w brak uwagi.
Chcąc dla dziecka jak najlepiej i uchronić je przed wszelkimi niebezpieczeństwami, zapominamy, że musi nauczyć się samodzielności i tylko dzięki niej może odważnie poznawać świat. Zdarte kolana, kłótnie z rówieśnikami i popsute zabawki są tego naturalny etapem. Tymczasem dzisiaj wiele rodziców nieustannie czuwa nad dziećmi, nie tylko nadzorując ich zabawy, by interweniować w razie niebezpieczeństwa, ale ciągle ostrzegając, że może się przewrócić, pobrudzić, zrobić sobie krzywdę – co często jest wizją mocno przesadzoną. Powstało nawet określenie "matka helikopter" – gdyż to najczęściej właśnie matka krąży nad dzieckiem nieustannie, jakby chciała obserwować z powietrza każdy jego ruch. Nie bądź matką helikopterem. Pamiętaj, że nie jesteś w stanie uchronić swojego dziecka przed wszystkim przez całe życie i że w miarę jak rośnie i dojrzewa potrzebuje coraz większej swobody. Pozwól mu być sobą, a przy tym niech wie, że zawsze może do ciebie przybiec, przytulić się i porozmawiać.

Czy warto nagradzać za osiągnięcia w szkole

Czymś oczywistym wydaje się, że za szczególne osiągnięcia dziecko nagradzamy prezentem czy wycieczką. Nie chcemy jednak, aby uczyło się wyłącznie dla nagród, czy wręcz żebyśmy musieli je przekupywać coraz większymi upominkami. Jak nie wpaść w tę pułapkę, a wciąż pokazywać, że doceniamy dobre oceny?
Przede wszystkim nie powinniśmy nagradzać każdej piątki, szóstki czy czwórki, a jedynie osiągnięcia naprawdę wielkie, takie jak finał konkursu, świadectwo z paskiem czy poprawienie się znacząco z przedmiotu, z którego nasze dziecko było słabsze. Dobrze też, aby nagroda nie była z góry ustalona i uzależniona od osiągniętego wyniku, a żeby była niespodzianką. Co najwyżej, gdy dziecko samo zaproponuje zakup jakiegoś gadżetu w zamian za osiągnięcia, na które pracuje, możemy uciąć temat mówiąc, że się zastanowimy. Nie możemy też jako nagród traktować rzeczy, które i tak musielibyśmy kupić, bo są potrzebne. Dobrym pomysłem jest nagradzanie nie w formie materialnych prezentów, ale wspólne świętowanie np. przez wyjście na lody, pizzę, do zoo, zorganizowanie sobie ciekawie spędzonego rodzinnego dnia.
Kiedy nie chcemy, aby nasze dziecko uczyło się tylko dla nagród, to po pierwsze, nie wprowadzajmy ich, a po drugie – zadbajmy zawczasu, aby uczyło się dlatego, że zdobywanie wiedzy jest dobrą zabawą.

Czy angażować dzieci w prace domowe?

Są rodzice, dla których wymaganie od dzieci udziału w sprzątaniu, zmywaniu, itp. wydaje się naturalne i oczywiste. Z drugiej strony jednak nie należy przesadzać w zarzucaniu dzieci zbyt wieloma obowiązkami. Ich obowiązkiem jest.. bycie dziećmi, a więc skupienie się na nauce i zabawie. Pierwszeństwo jeżeli chodzi o rzeczy, które dziecko wykonać musi, powinno mieć odrobienie lekcji i przygotowanie się do szkoły. Kiedy tych obowiązków ma dużo, angażując w domowe porządki zabieramy mu czas dla siebie. A nie o to chodzi, aby dziecko czuło się zmęczone i z czasem buntowało się przeciw niesłusznemu w jego oczach zmuszaniu.
Nie należy też nie wymagać od dziecka zupełnie nic, ale obowiązki powinny być dostosowane do jego możliwości. Dobrym rozwiązaniem jest, aby odpowiedzialne było wyłącznie za porządek w swoim pokoju. Przy czym możemy nakazać posprzątanie, czy też bardziej wskazać na taką potrzebę, ale nie powinniśmy pod żadnym pozorem dziecka wyręczać – inną sytuacją jest pomoc w poukładaniu rzeczy, inną – sprzątanie ich przez rodzica. Gdy dziecko chce pomóc np. w kuchni, nie należy go do tego zniechęcać i zabraniać. Możemy też do obowiązków rosnącej pociechy dodać nieobciążające zadania, takie jak wynoszenie śmieci, wyjście do osiedlowego sklepu z listą zakupów, wyprowadzanie psa.

Kłótnie rodzeństwa – interweniować czy nie?

Każda rodzina tak naprawdę jest inna i chociaż w wychowywaniu dzieci właściwie do wyboru mamy przyjęcie jednej z kilku możliwych postaw, to już rozwiązywanie konkretnych problemów będzie wyglądać za każdym razem inaczej. Wielu rodziców nie ma z góry wypracowanego stanowiska co do tego, czy powinna interweniować w kłótnie pomiędzy rodzeństwem.
Przede wszystkim zaznaczyć trzeba, że są one naturalnym elementem rozwoju społecznego. Dzieci uczą się stawiania granic, wyrabiają poczucie własności przedmiotów, a przy tym muszą iść na kompromisy czy dzielić się rzeczami należącymi jednocześnie do innych członków rodziny.
Rodzice powinni przerwać kłótnie, kiedy dzieci zaczynają się bić i robi się niebezpiecznie. Podkreślać należy od początku, że nie jest to właściwy sposób rozwiązywania problemów. Nie zawsze jednak jesteśmy w stanie stać się sędzią w sporze i rozstrzygnąć, które z rodzeństwa ma rację. Są sytuacje, kiedy rzeczywiście nie byliśmy świadkami tego, kto zaczął i wówczas wydawanie osądu mogłoby być niesprawiedliwe. Wtedy wytłumaczyć warto rodzeństwu, że musi się nauczyć samo rozwiązywać swoje spory. Kiedy sprawa jest prosta i sami widzimy, że np. notorycznie jedno dziecko nie pozwala się bawić drugiem jakąś zabawką, a jest to własność spólna – możemy zaproponować wyznaczenie, kto i kiedy będzie się nią bawił. Także gdy to jedna strona zachowuje się agresywnie, musimy podjąć interwencję. Większość sporów wymaga jednak rozwiązania ich między sobą.

Gdy rodzice mają różne zdanie

W wychowywaniu dzieci ważna jest konsekwencja – i nie chodzi wcale o karanie za przewinienia. Wpływa ona nie tylko na to, że dziecko uczy się przestrzegać obowiązujących w domu i poza nim zasad, ale też sprawia, że w przewidywalnym środowisku, którego reguły zna, czuje się bezpiecznie. Niezgodność między rodzicami co do sposobu wychowania, kiedy obserwują ją dzieci, może albo sprawić, że będą się czuły cały czas niepewne, albo, że nauczą się manipulować tak, aby osiągać swoje cele. A tego nikt z nas nie chciałby doświadczać na sobie.
Oczywiście ideałem jest ustalenie zasad wychowywania wspólnie dzieci na długo zanim się one pojawia, jednak wiadomo, że nie są to rzeczy, o których rozmawia się na pierwszych randkach. Kiedy znamy poglądy naszego partnera, wiemy jednak, czego się spodziewać. A kiedy pojawiają się plany powiększenia rodziny albo nieoczekiwana ciąża – warto ustalić kluczowe kwestie dotyczące wychowywania dziecka, w tym obejmujące już takie sprawy jak spanie z niemowlakiem, zabieranie go na wakacje, zapraszanie gości do domu. Później przychodzi czas na obowiązki dziecka i wybór stylu rodzicielstwa. Zdarzają się i sytuacje, kiedy ojciec i matka reagują inaczej i chcą w różny sposób postąpić, a których nie jesteśmy w stanie przewidzieć wcześniej. Nie powinniśmy wysyłać dziecku sprzecznych komunikatów, ale należy przedyskutować sprawę i zakomunikować mu jasne stanowisko. Starszemu dziecko możemy powiedzieć, że mieliśmy wątpliwości, jednak decyzję podjęliśmy wspólnie.

Jak nauczyć dziecko radzenia sobie z porażkami

Niepowodzenia i przegrane są nieodłączną częścią życia i lepiej nauczyć dziecko radzenia sobie z nimi, niż chować pociechę pod szklanym kloszem, ryzykując, że w dorosłych życiu nie będzie mieć odporności na stres i potrzebnej w sytuacjach, gdy coś idzie nie po naszej myśli, elastyczności.
Pierwsze niepowodzenia w życiu małego człowieka prawdopodobnie dotyczyć będą szkoły. I to wcale nie musi być od razu jedynka, ale ocena gorsza niż zwykle, niewygrany konkurs czy jakaś sytuacja, w której dziecko nie radzi sobie z robieniem czegoś, co rówieśnikom przychodzi łatwo.
Przede wszystkim dziecko nie powinno czuć, że uczucia rodzica zależą od jego osiągnięć. Wspierajmy więc pociechę w dążeniach do sukcesu, ale nie ustawajmy wtedy, kiedy coś mu się nie udaje. Nie chodzi też o pocieszanie, że dziecko jest najwspanialsze na świecie, a to inni go nie rozumieją – takie postępowanie nie przygotuje go na rozwiązywanie problemów samodzielnie. Powinni zapewnić, że porażka to nic wielkiego, chwilowy etap, który każdemu może się zdarzyć – ale też pomóc wyciągnąć z niej wnioski. Dobrze jest usiąść wspólnie z dzieckiem, zastanowić się, co poszło nie tak, i zastanowić się, jak to poprawić w przyszłości. Opracowanie planu z całą pewnością pomoże budować pewność siebie i poczucie wpływu na własne życie w przyszłości.

Jak wzbudzić w dziecku chęć do nauki

O to, aby szkoła nie kojarzyła się z przykrym obowiązkiem, ale przede wszystkim dobrą zabawą, jaką może i powinno być zaspokajanie ciekawości, zadbać należy od najmłodszych lat. Zwłaszcza, iż na późniejszych etapach edukacji niestety trafić może na nauczycieli podchodzących do przedmiotów zbyt formalnie, którzy potrafią zniechęcić do wychodzenia ponad niezbędne minimum.
Co możemy zrobić, aby przedszkolak chętnie szedł do szkoły i zdobywał wiedzę? Rozbudzać w nim ciekawość świata od samego początku. Zabierajmy dziecko na spacery i pozwalajmy poznawać pory roku, różne środowiska, a także miejsca, jeżdżąc na wycieczki co najmniej kilka razy w roku – choćby po nieznanych miejscach w najbliższej okolicy. Zadbajmy o to, co nasze dziecko ogląda w telewizji czy na komputerze i oprócz typowo rozrywkowych bajek wybierajmy produkcje dokumentalne lub z elementami nauki dostosowane do wieku naszej pociechy. Zachęcajmy do szukania swojego hobby, szukania i poznawania nowych rzeczy, sprzyjajmy rozwijaniu tych, które dziecko wciągną. Kupujmy edukacyjne zabawki i gry.
Jeżeli chodzi o szkołę, od początku budujmy w dziecku przekonanie, że uczy się dla siebie. Pokazujmy mu też pozytywne strony takie jak spotkania z kolegami, poznawanie nowych rzeczy, udział w dodatkowych projektach i konkursach – jednak nie wywierajmy presji, że musi być najlepsze, mówmy zamiast tego, że fajnie się sprawdzić.

Wychowanie bezstresowe – czym nie jest

Na temat bezstresowego wychowania narosło wiele mitów i legend. Tłumaczy się nim obecność dzieci nieszanujących starszych, robiących hałas, niszczących przedmioty, wpadających w wybuchy złości, kiedy stają się agresywne. Takie postrzeganie wynika jednak z niesłusznego używania terminu, czy też z błędów popełnianych przez samych dorosłych, którzy zapominają, jak ważna w wychowaniu jest konsekwencja.
Wychowanie bezstresowe nie powinno być, jak się wielu wydaje, brakiem wychowania. Niestosowanie kar, unikanie sytuacji, w której dziecko mogłoby odczuwać presję, czy rozliczania go z wyników w szkole, nie będzie skuteczną metodą wychowawczą, kiedy dziecku brakuje emocjonalnej bliskości i oparcia w rodzicach. Nie chodzi o to, aby pozwolić sobie wejść na głowę, ale o to, by zamiast wychowywać do unikania kar i zasługiwania na nagrody, budzić w dziecku wrażliwość, świadomość swoich potrzeb, ale także potrzeb innych i empatie. Chociaż tłumaczenie to dla najmłodszych niełatwe, to pokazywać należy, że tak samo jak dziecko, tak prawo do wolności mają inni, którzy mogą jego zachciankom odmówić. Jako rodzice powinniśmy tłumaczyć powody.
Właściwie dzisiaj to, co kryje się u podstaw wypaczonego pojęcia bezstresowego wychowania, przypisać możemy rodzicielstwu bliskości. Zakłada ono wsparcie w każdym momencie i to, że rodzice nie mogą dziecka karać za złe zachowanie emocjonalnym chłodem i odizolowaniem go np. od możliwości przytulenia. Stawia na kontakt z emocjami i akceptację każdej z nich.

Jakie zabawki wybierać dla dzieci?

W sklepach zabawek jest pełno, od najmniejszych do największych. Czasem ciężko się zdecydować, dlatego jakie zabawki będą najlepsze dla naszych dzieci? Przede wszystkim muszą się podobać dzieciom, muszą być bezpieczne i muszą rozwijać ich umiejętności. Dlatego dobrze kupować zabawki edukacyjne, przytulanki czy tez takie by rodzice mogli brać w nich udział.
Ale jaka jest dobra zabawka?
To taka, z którą dziecko po dostaniu wie co ma robić. Nie warto kupować zabawek, które tylko nam się podobają, a gdy dajemy je dziecku po chwili je odkłada i już do nich nie wraca. Najlepiej, żeby dowiedzieć się co lubi nasze dziecko to zabranie go do sklepi i wtedy sam nam pokaże co go interesuje

Każdy rodzic chce wspomóc rozwój swojego dziecka, dlatego też sięga po takie zabawki, ale jakie to są?
Tak naprawdę każda zabawka rozwija dziecko, tylko nie każda w takim samym stopniu. Kupno kredek i bloku rysunkowego czy planszowa grę sprawi, ze nasze dziecko będzie pobudzone do myślenia. Kupno zabawek, którymi można bawić się w tylko jeden sposób nie pobudzają tak bardzo wyobraźni, dlatego lepiej zrezygnować z takich zestawów.

Jeśli nasze dziecko jest nieśmiałe dobrym wyborem będzie kupno przytulanki, przytulanka da maluchowi poczucie bezpieczeństwa.

Jak odmawiać dzieciom?

Czasem ciężko odmówić dziecku, ponieważ robią słodkie minki i po chwili nas przekonują. Jednak rodzic, który mówi asertywne nie, wcale nie mówi tego, aby specjalnie zabronić czego dziecku, albo po to, żeby zrobić Mu na przekór. Pamiętajmy, że nie możemy zawsze zgadzać się na wszystko, wtedy pokazujemy dziecku, ze w życiu jest tak, że jeśli czegoś chce, to dostanie to. Nie możemy przyzwyczaić dziecka do tego, ponieważ później będzie o wiele ciężej mu to zrozumieć. A więc jak odmawiać dzieciom, a jednocześnie zadbać o dobre relacje?

Przy takiej rozmowie z dzieckiem, gdzie nie pozwalamy dzieciom na coś, mówimy nie musimy być autentyczni, przede wszystkim musimy okazywać cierpliwość i nie denerwować się zaraz po tym, gdy dziecku nie spodoba się nasza decyzja. Rozmawiając musimy mieć przyjazne, ale zaraz zdecydowanie, dbać o jasność wypowiedzi, aby nie było żadnych niedomówień. Jeśli odmawiamy dziecku wytłumaczyć dlaczego nasza decyzja jest taka, a nie inna. Nie narzucajmy od razu wypowiedzi: "Nie, bo nie", ponieważ to nie przynosi dobrych rezultatów, dziecko się wtedy denerwuje i nie chce z nami już dłużej rozmawiać. Dlatego powiedzmy nie i uzasadnijmy nasze stanowisko. Przede wszystkim starajmy się mu uświadomić, żeby przyzwyczaiło się, ze nie zawsze wszystko będzie po jego myśli.
.

Jak zaopiekować sie niemowlęciem?

W opiece nad niemowlęciem najważniejsze jest by bacznie obserwować jego reakcje. Obserwujmy go i wtedy łatwiej nam poznać kiedy go coś boli, kiedy czuje się dobrze, a kiedy się boi.
Pamiętajmy żeby dbać o swój spokój, każde dziecko potrafi wyczuć napięta atmosferę miedzy rodzicami wtedy najczęściej reaguje krzykiem, płaczem. Wtedy zataczamy błędne kolo, bo rodzice się denerwują jeszcze bardziej, a dziecko plącze więcej. Ważne jest, aby w własnie takich sytuacjach być spokojnym, nie nerwowym, musimy pamiętać, ze do dziecka zawsze musimy podchodzić spokojnie i nie nerwowo, ponieważ ono potrafi to wyczuć.
Pamiętajmy, ze niemowlak dopiero poznaje świat, nie za otoczenia, nie wie co jest dobre czy złe. Dlatego pamiętajmy gdy mamy bardzo zimne czy wręcz przeciwnie bardzo gorące dłonie nie dotykać malca, to samo tyczy się bardzo ciepłych i bardzo zimnych chusteczek. Pamiętajmy, ze dla dziecka nieprzyjemnym doznaniem jest ostre światło czy gwałtowny dźwięk,

Niemowlę często plącze, ale nie robi tego bez powodu, tak wyraża swoje potrzeby. Tak porozumiewa się ze swoimi rodzicami, dlatego reagujmy na ten płacz, bo może jest głodne, może ma pełna pieluszkę, a może boli go brzuszek. Pamiętajmy, ze nie możemy lekceważyć tego płaczu.

Pamiętajmy o śnie, Noworodek śpi ok. 16 godzin na dobę. Zadbamy aby nic mu nie poprzeszkadzało, żeby nie było mu za gorąco ani za zimno, żeby spal w wygodnym miejscu i żeby nic nie krepowało jego ruchów.

Zabawy dla dzieci

– Zabawa w gotowanie, dzieciaki uwielbiają pomagać rodzicom w gotowaniu. Zawsze możemy znaleźć naszej pociesze jakaś bezpieczna czynność do wykonania w kuchni
– Zabawa w przebieranki, każda mała dziewczynka lubi przebierać się w ubrania swojej mamy, malować się szminka i zakładać szpilki. Wiec czemu nie poprzebierać się razem z nasza pociecha?
– Zabawa w chowanego, gra stara jak świat, a mimo to każde dziecko ją uwielbia i każdy lubi się w nią bawić
– Teatrzyki kukiełkowe, samo przygotowanie kukiełek sprawia ogromna frajdę gdy możemy stworzyć nowa postać, a co dopiero wymyślanie scenariuszu i zabawa w teatrzyk
– Zabawy z masy solnej, wystarczy zrobić masę solna, ale kupić gotowa w sklepie i pobudzić swoja wyobraźnie, możemy ulepić co tylko chcemy. A przy tym nasza pociecha rozwija wyobraźnie
– Porysujmy razem, ulepmy coś z plasteliny, dajmy okazje aby nasze dziecko się wykazało, żeby pokazało nam co lubi rysować, jakimi kredami
– Zabawa w wywiad, jak wiemy dzieci uwielbiają wypytywać o wszystko, dlatego stwórzcie razem wywiad, gdzie nasze dziecko będzie dziennikarzem i będzie mogło nas wypytywać o co tylko chce
– Zabawa w ciemności z latarka, brzmi strasznie, ale większość wie o co chodzi, o teatr cieni. Możemy układem dłoni, palców układać zwierzaki, a nasza pociecha może zgadywać.

Jakie materiały mogą uczulać dzieci?

Skóra małego dziecka bardzo rożni się od skory osoby dorosłej, delikatna skóra niemowlęcia ma zaledwie ok. 20 % grubości tej właściwej, u osoby dorosłej.
Dlatego mając takiego malucha w domu i kupując nowe ubranka musimy zwrócić uwagę na składy tych ubranek. Na tak delikatną skore malucha mogą działać nawet przedmioty z jego otoczenia, np pieluchy, kosmetyki.

Materiałem, który jest najbardziej przyjaznym skórze dziecka jest naturalna bawełna. Tkaniny, które również nie powinny zaszkodzić maluchowi to no
dobrej jakości polar, jedwab, jednak te materiały nie są w 100% pewne i tutaj trzeba samemu sprawdzić co uczula naszego bobasa, a co nie.

A jakie materiały mogą zaszkodzić naszym małym pociechą?
Ubranka, które są wykonane z całości lub zawierają elementy wykonane z wełny, skóry naturalnej, poliestry, gumy czy szorstkich tkanin. Kurteczki, czy śpioszki wykonane z takich materiałów mogą podrażniać naszego malucha, możemy zaobserwować wysypkę, świąd i pieczenie. Malucha mogą drażnić jeszcze metalowe czy plastikowe elementy dołączone do ubranek. Mając małe dziecko powinniśmy zatroszczyć się o ubranka wykonane z jak najlepszych materiałów, aby nie przysparzać kłopotów naszej małej istocie.

Sposoby na podanie dziecku leków

– Gdy mamy to podania tabletkę, możemy ją bardzo starannie pokruszyć i podać na lizaku. Rozkruszoną tabletkę najlepiej przykleić na zwlizony lizak z jednej strony
– Innym sposobem na podanie tabletki, to rozkruszenie jej i podanie w łyżeczce słodkiego gęstego napoju
– Gdy podajemy lek małemu dziecku czy niemowlęciu musimy ich czymś zainteresować, możemy puścić muzykę, zagadywać, czy nawet włączyć teledysk znaleziony w internecie, podając lek możemy tez udawać, ze podajemy go innym zabawka.
– Gdy nasze dziecko jest przeziębione i musimy mu podawać syrop niech będzie on zimny, wtedy smak jest mniej intensywny. Jeśli podajesz syrop przez strzykawkę kieruj strumień na przestrzeń między dziąsłami a wewnętrzną stroną języka, na wewnętrzną stronę policzka. Czemu? ponieważ im płycej skierujemy strumień tym bardziej będzie odczuwalny smak, bo tutaj są kubki smakowe
– Lek w kropelkach to najłatwiejszy do podania u niemowlakach, tutaj możemy po jednej kropelce na smoczku
– Gdy musimy podać czopek dziecku, najpierw ogrzej go w dłoniach Gdy ułożymy dziecko z boku z nóżkami podkurczonymi do brzuszka to będzie najbardziej komfortowa pozycja dla niego. Pamiętajmy tez aby posmarować okolice odbytu posmarować wazeliną.

Co spakować do walizki dziecka jadąc na wakacje?

Pakując dziecko na wakacje musimy wiedzieć na ile dokładnie jedziemy, żeby nie pakować zbyt wielu rzeczy. Pamiętajmy, żeby wziąć cieplejsze ubranka na chłodniejsze dni, ale tez ubranka na cieple dni. Jeśli jedziemy nad morze/jezioro pamiętajmy o strojach kąpielowych, a do tego o parasolu, zabawkach do piasku, materacu, ochraniaczy na ramionka, koce. Musimy tez pamiętać, ze dzieci bardzo szybko brudzą ubranka, więc musimy wziąć też zapasowe rzeczy, zwłaszcza bieliznę. Jednak, jeśli wybieramy się w góry, to pamiętajmy o zapakowaniu wygodnego obuwia, kurteczki przed deszczem, czapeczki
Niezbędnik wakacyjny

Pakując walizkę naszego malucha koniecznie musimy zapakować kosmetyczkę wyposażoną z kosmetykami do pielęgnacji, kremie do opalania z wysokim filtrem, pamiętajmy tez o kremach do pośladków małych dzięki, osobnych ręczniczków. Powinniśmy tez wziąć apteczkę z lekami, które dziecko zażywa na codzień, ale tez które zwiera plastry, bandaże, wodę utleniona, maści na ukąszenia, tabletki przeciw chorobie lokomocyjnej

Pamiętajmy też, ze jedziemy na wakacje z dziećmi, a dzieci jak to dzieci lubią się bawić i potrzebuje zabawek. Dlatego zróbmy miejsce w walizce na ulubione zabawki naszych pociech. Jednak nie dajmy się zwariować, nie pakujmy ciężkich zabawek, klocków czy koparek. Pozwólmy wybrać dziecko 304 zabawki, które bardzo lubi, jakaś przytulankę, książeczkę do czytania na dobranoc i kolorowanki.

Kto może zostać opiekunką i jakie są jej obowiązki

Z kwestii prawnych opiekunką może zostać każda osoba, która osiągnęła pełnoletność, czyli ukończyła osiemnaście lat.
A drugim obowiązkiem jest poddanie się obowiązkowym badaniom sanitarno-epidemiologicznym.

A teraz przejdźmy do obowiązków, które niania powinna spełnić, według rodziców jeśli decydują się na zatrudnienie opiekunki
Obowiązkiem opiekunki jest zapewnienie bezpieczeństwa dziecku, nie narażać go na niebezpieczne zabawy, bawić się w przeznaczonych do tego miejsca, nie używać ostrych i ciężkich narzędzi. Niania powinna tez dbać o higienę i w czystości przygotowywać posiłki, które spożywają maluchy. Opiekunka powinna też zapewnić opiekę pielęgnacyjną w szczególności jeśli chodzi o maluszki, którym należny zmieniać pieluszki. Rodzice dla własnego bezpieczeństwa coraz częściej wymagają posiadanie kursu pierwszej pomocy, jednak nie jest to obowiązkowy element.
W zależności od sezonu rodzice wymagają tez aby niania wychodziła z naszą pociechą na dwór i spędzała czas na świeżym powietrzu bawiąc się.
Rodzice często zwracają uwagę, czy aby na pewno opiekunka jest w stanie pomóc naszym dzieciom w odrobieniu pracy domowej na podstawie szkoły podstawowej. Dla rodziców ważne jest też, aby dziecko nie spędzało całego dnia przed komputerem, tylko aktywnie bawiąc się.

Pierwsza pomoc u dzieci

Podczas opieki nad dzieckiem, musimy posiadać umiejętność szybkiej reakcji w razie nagłego wypadku. Jak wiadomo dzieci są bardzo ruchliwe i często bardzo łatwo o wypadek. Tutaj zajmijmy sie pierwsza pomocą w razie zatrzymania się czynności życiowych. O czym musimy i jak postępować krok po kroku?
Jeśli chodzi o pomoc u dzieci to jest ona znacząca, w zależności od wieku. Przedstawmy teraz poszczególne grupy:

-niemowlę – dziecko od narodzin do pierwszego roku życia
-dziecko – w wieku pomiędzy pierwszym rokiem życia a początkiem okresu dojrzewania

teraz przejdźmy do wykonywanych kroków przy pierwszej pomocy
1. Pierwszym etapem jest ocena bezpieczeństwa, tutaj sprawdźmy czy jesteśmy bezpieczni, w razie możliwości możemy nałożyć rękawiczki
2. Ocena stanu przytomności, zazwyczaj potrząsamy ramionami pytając czy dziecko nas słyszy, czy wie co się stało
3. Jeśli nasz mały pacjent nie reaguje, musimy udrożnić drogi oddechowe i sprawdzić czy oddycha
Sprawdzamy oddech w trzech zasadach, widzimy unosząca się klatkę, słyszymy wydychane powietrze oraz czujemy je na swoim policzku.
Pamiętajmy, żeby sprawdzać oddech przez 10 sekund.
4. Gdy dziecko nie oddycha wzywamy pogotowie ratunkowe, a my przystępujemy do resuscytacji
U niemowlaka do uciskania używamy dwóch palców
U dziecka używamy całej dłoni
W obu tych przypadkach pamiętajmy aby najpierw zacząć od 5 wdechów ratowniczych.
Później kontynuujmy sekwencje 30:2 do przyjazdu karetki.

Zabawy rozwijające inteligencję dla dzieci

W XXI wieku dzieci coraz więcej czasu spędzają przed komputerem grając w szczelanki lub leżą i oglądają telewizor. Jednak z czasem nawet to nudzi się dzieciakom, dlatego rodzice coraz więcej namawiają dzieci do zabaw czy to na świeżym powietrzu lub w zaciszu domowym razem z całą rozmową.
Ale jak spędzić czas z dzieciakami i w co się z nimi bawić?

Pierwsze co przychodzi mi na myśl, gdy sięgam wstecz to gra w klasy
Każde dziecko zna tą zabawę i jest ona świetna aby razem z rodzinna spędzić aktywnie czas. Młodsze dzieci szczególnie uwielbiają uczyć się poprzez zabawę, w której mogą pokazać siebie, swoje talenty, umiejętności. Bawiąc się dzieci uczą się, nie do końca zdając sobie z tego sprawę. Bo przecież podczas nauki nie jest najważniejszy sam wzrok i słuch, podczas takiej nauki wykorzystywane są wszystkie zmysły, co rozwija dzieciaki.

A jakie inne zalety ma też nauka poprzez zabawę?

Zabawa rozwija inteligencje, pobudza zmysły do działania, kształtują wyobraźnie maluchów, pobudza tez ciekawość. Zabawa też zachęca do poznawania świata, nowych rzeczy, nowych smaków, pomaga na kształtowanie zdolności komunikacyjnych z innymi rówieśnikami. Dzieciaki dzięki zabawie przygotowują się także do ponoszenia porażek.

Czterolatek idzie pierwszy raz do przedszkola. Jak przygotować dziecko do rozstania.

Pierwsze wyjście dziecka do przedszkola zazwyczaj jest ciężką próbą i dla dziecka i dla rodzica. Jest zrozumiałym, że zazwyczaj mama się niepokoi. Pojawiają się pytania: jak dziecko poradzi sobie bez kogoś bliskiego, jak zniesie rozstanie, czy polubi i zaakceptuje nowego opiekuna a przede wszystkim czy zostanie zaakceptowany przez koleżanki i kolegów z przedszkola ? Rozstania w związku z pójściem do przedszkola będą dla dziecka łatwiejsze, gdy te rozstania z mamą nie będą w ogóle pierwszymi dla dziecka. Zaangażujmy członków naszej rodziny, jeżeli mamy odpowiednią sytuację i możemy liczyć na pomoc cioci, babci, koleżanek, by na kilka godzin „podrzucić” im malucha lub zostawić pod opieką zaufanej osoby na pobliskim placu zabaw, w parku. Takie zostawienie dziecka zaplanujmy na krótki czas:dwie trzy godziny. Po takiej próbie, gdy mama znowu się pojawia dziecku łatwiej będzie zaakceptować w kolejnych dniach rozstanie, gdy przyjdzie czas wyjścia do przedszkola. Poszukajmy w księgarni książeczek, które opisują i obrazują przygody przedszkolaków. Taka lektura wspólnie opowiedziana, przeczytana kilka dni przed pójściem do przedszkola może być motywacją dla naszego maluszka, by być tak odważnym, jak bohater naszej książeczki.

Nauka gry na instrumencie czy dobry pomysł, by zapisać przedszkolaka?

Gdy uda nam się starszego przedszkolaka przekonać do zajęć muzycznych i nauki gry na instrumencie, nie zaprzepaśćmy swoją nadgorliwością w oczekiwaniu sukcesów i wielkimi wymaganiami, rozwijanego talentu u dziecka, które dopiero co, stawia pierwsze kroki w nauce gry na instrumencie. Ćwiczenia gry na instrumencie muszą być rozrywką niezobowiązującą, a nie obowiązkiem, jak często bywa. Wtedy będziemy mieć pewność, że dziecko radośnie podejdzie do tematu uczęszczania na dodatkowe lekcje muzyki. Jeżeli mamy możliwość, zorganizujmy dziecku naukę wspólnie z innymi rówieśnikami, motywacja do nauki jest większa i można będzie wspólnie koncertować, gdy umiejętności będą coraz bardziej widoczne, a raczej słyszalne. Decydując się na indywidualne lekcje z nauczycielem, wybór takiej opcji nie tylko skonsultujmy z dzieckiem, ale skorzystajmy z opinii znajomych, czy mogą nam kogoś polecić. Ważne są nie tylko zdolności muzyczne, ale przede wszystkim podejście pedagogiczne do dziecka. Zaszczepiona w odpowiedni sposób pasja do muzyki jest szansą na dobry wybór. Gdy dziecko będzie zniechęcone grą na instrumentach, niechętnie nastawione do dalszej nauki, nie przymuszajmy je do dalszych ćwiczeń. Rezygnacja z takich zajęć to lepsze rozwiązanie niż usłyszenie po latach, że rodzice obrzydzili takim przymusem dziecku muzykę na całe życie. Wybór instrumentu pozostawmy dziecku, z czasem decyzja pewno ulegnie zmianie, ale zapewne przypadnie dziecku do gustu a nauka gry będzie prawdziwą przyjemnością.

Szczepienie dzieci, jaką wybrać szczepionkę ?

Oprócz obowiązkowych szczepień są też szczepienia zalecane dla dziecka. Powstaje dylemat, które wybrać? Czy może lepiej wykupić szczepienia skojarzone? Często zadajemy sobie pytanie, po co szczepić dziecko, jak przecież od lat dzieci chorowały na choroby zakaźne i nic się nie działo. Tym bardziej, że dalej aktualny wśród rodziców jest pogląd, iż przechorowanie zakaźnej infekcji wzmocni układ odpornościowy dziecka. Nie jest to prawda, że choroby zakaźne nie powodują powikłań. To dzięki szczepionkom udało się złagodzić przebieg wielu chorób zakaźnych lub je wyeliminować. By z kalendarza szczepień zalecanych wybrać właściwy rodzaj szczepionki wybór skonsultujmy z lekarzem pediatrą. Dziecku można podać szczepionki skojarzone, które chronią jednocześnie przed kilkoma chorobami, albo szczepionkę pojedynczą, która uodporni przeciwko jednej chorobie. Refundowane w przychodniach są szczepionki pojedyncze (czasami gorzej tolerowane przez najmłodszych pacjentów, co objawia się np. odczynami poszczepiennymi – bólem w miejscu ukłucia, podwyższoną temperaturą). Skojarzoną szczepionką nie musimy dziecka kłuć kilka razy, oszczędzamy mu stresu. Niestety szczepionki te nie są refundowane, należy je po konsultacji lekarskiej wykupić samemu.

Przedszkole. Nowy obowiązek po wakacjach dla rodziców, nie koniecznie stres dla dziecka.

To jaki dziecko będzie miało start w przedszkolu w dużej mierze zależy od podejścia rodziców. Nie ubarwiajmy pobytu w przedszkolu, mówiąc w samych superlatywach o atrakcjach czekających na dziecko podczas zajęć przedszkolnych. Dziecko doskonale obserwuje i to, że może nie dokładnie jeszcze wyrazić swoje spostrzeżenia wcale nie znaczy, że nie ma rozeznania co do miejsca w jakim się znalazło, unikniemy rozczarowania, gdy być może będzie negować nasze wcześniejsze zapewnienia. Krok po kroku, stopniowo przyzwyczajajmy naszego malucha do nowej sytuacji: opowiedzmy, że placówka oprócz zabawy ma swój rytm, tak jak w domu, że są posiłki, czas na odpoczynek, leżakowanie, spacery. Opowiedzmy dziecku o zabawach w przedszkolu, nauce piosenek i wierszyków. Jeżeli jest możliwość zorientujmy się, czy jest w przedszkolu tzw. dzień otwarty, gdzie można „przyszłego” przedszkolaka przyprowadzić i pokazać mu przedszkole, panie, które opiekują się dziećmi, sale zajęć przedszkolnych. Podczas spacerów kilka tygodni wcześniej pokażmy dziecku drogę do przedszkola, otoczenie (plac zabaw, ogród). Dziecko, gdy wcześniej zobaczy np. inne dzieci, które są jego rówieśnikami na przedszkolnym placu zabaw, które bawią się na huśtawkach/w piaskownicy czy w przedszkolnej sali zabawkami przedszkolnymi (bez obecności rodziców) z pewnością wyrobi sobie pierwsze pozytywne wyobrażenie i nabierze ochoty na poznanie rówieśników i pójście do przedszkola.

Pneumokoki, szczepić czy nie szczepić?

Narażone na zakażenie pneumokokowe są niemowlęta i dzieci do 2 roku życia a także dzieci starsze leczone na inne choroby przy użyciu antybiotyków, które to osłabiają naturalny układ odpornościowy. Podatne są także dzieci, które uczęszczają do żłobka, przedszkola. Kontakt z innymi dziećmi w placówkach opiekuńczych, gdzie jest duże skupisko dzieci zwiększa ryzyko zarażenia. Szczepionka dla najmłodszych dzieci jest droga, podawana jest w kilku dawkach. Rozważmy czy stać nas na jej podanie. Szczepionka dla starszych dzieci jest tańsza, coraz częściej organizowana jest w wybranych przychodniach profilaktyka i specjalne programy, kierowane pod kątem danego rocznika dzieci, gdzie udział w nim zapewnia nam niższą cenę szczepionki. Gdy małe dziecko większość czasu spędza z mamą w domu i kontaktuje się z małą grupą dzieci ryzyko zakażenia pneumokokami jest niewielkie. Gdy dziecko jednak posyłamy do żłobka pamiętajmy, że ponad połowa dzieci jest nosicielami tej bakterii, a sczepienie zapewne uchroni dziecko przed groźnymi infekcjami. Pneumokoki to bakterie, które mogą wywołać u dzieci zapalenie płuc, zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych lub bakteryjne zakażenie krwi zwane sepsą. Leczenie chorób wywołanych przez pneumokoki jest trudne, bowiem jest coraz większa odporność na podawane antybiotyki, a tylko w taki sposób gdy dojdzie już do zakażenia możemy wyeliminować je z organizmu.

Muzyka i jej wpływ na małe dziecko.

Oswajanie w rytm muzyki maluszka od najmłodszych lat to pierwszy krok, by w przyszłości wykształcić być może małego wirtuoza. Gdy dziecko zaczyna chodzić nie raz zauważymy, ze instynktownie podryguje czy podskakuje słysząc muzykę. Gdy dziecko jest nieco starsze poczucie rytmu poprawi wspólna zabawa – taniec przy różnych rodzajach muzyki, piosenkach dla dzieci, a klaskanie czy przytupywanie w rytm muzyki coraz bardziej wykształci taka umiejętność. Nie bójmy się oprócz bajek puszczać dziecku muzyki – np. muzyki baletowej. Tłumaczmy, ze jest to bez słów i starajmy się opowiedzieć do tej muzyki własną bajkę. Gdy puścimy inny utwór niech inicjatywę przejmie dziecko. Muzyka wyraża emocje, spytajmy dziecko co czuje gdy słyszy dany rodzaj muzyki. A eksperymenty z dziecięcymi zabawkami – flet, harmonijka będą dopełnieniem nie tylko radosnej twórczości ale być może rozwiną talent. Zgadywanki typu z jakich instrumentów skład asie puszczana melodia to wspaniała zabawa na słuch i poznawanie dźwięków. Gdy jest taka możliwość zapiszmy dziecko, które uczęszcza do przedszkola na zajęcia rytmiki, tańca, baletu. Dziecko oswojone z muzyką w przyszłości chętniej sięgnie samo, by podążyć śladem zapoczątkowanej nauki.

Czy mozna odchudzać małe dziecko ?

Im dziecko ma mniej lat, tym łatwiej zgubić mu nagromadzone nadprogramowe kilogramy. Rodzicom wtedy jest łatwiej kontrolować to, co dziecko je. Podając dziecku więcej warzyw, owoców, ograniczając potrawy tłuste i wysokokaloryczne a zwłaszcza picie napojów gazowanych, ograniczając „coś słodkiego’ i przekąski typu chipsy, hamburgery, które niemal na każdym kroku fundujemy naszym milusińskim przy okazji wyjścia na spacer mamy większe szanse, że wyeliminujemy niezdrowe nawyki żywieniowe u naszych dzieci jeśli takie już są i problem ewentualnej otyłości nie będzie dotyczył naszego małego dziecka czy nastolatka z biegiem lat. Nie należy u dzieci stosować diet, bowiem zbyt drastyczna ingerencja w sposób odżywiania nie zapewni wszystkich potrzebnych składników odżywczych co później może skutkować problemami z rozwojem fizycznym. Jedyną kuracją odchudzającą u małych dzieci winno być zmiana nawyków żywieniowych i przyzwyczajeń. Jedzmy o stałych porach, nie dokarmiajmy dziecka między posiłkami a przede wszystkim spożywajmy posiłki przy stole a nie przy okazji oglądania tv czy w trakcie zabawy. W późniejszym wieku, gdy dochodzi czas szkolny takie doświadczenia z zaniedbana otyłością może spowodować zaburzenia emocjonalne u dziecka, niekorzystnie wpływa na kontakty społeczne – nastolatek zamyka się w sobie, unika ruchu, co często doprowadza już do wielu chorób cywilizacyjnych: nadciśnienia, cukrzycy, zniekształceń kręgosłupa, problemów ze stawami kolanowymi.

Ciemna strona otyłości. Czy dotyczy to małego dziecka?

Plagą ostatnich lat staje się problem narastającej otyłości widoczny już u małych dzieci. W dostarczaniu dziecku rozmaitych odżywek, słodyczy, wysokokalorycznych posiłków prześcigają się coraz częściej między sobą mamy i babcie. Argumentem, który nie raz się słyszy jest rozumowanie, iż rozkoszne fałdki u takiego maluszka jeszcze nikomu nie zaszkodziły a jak podrośnie, to na pewno zgubi, gdy tylko zacznie samo biegać na podwórku. Komórki tłuszczowe, które we wczesnym wieku przekroczyły kilka razy swoją normę, nie znikną, zawsze będą gromadzić tłuszcz. Pierwsze miesiące życia malucha mijają niespostrzeżenie, ale przekarmione dziecko później zaczyna siadać, raczkować, gdy porównamy jego rozwój z rówieśnikami, pojawiają się odparzenia na skórze, otarcia. W wieku przedszkolnym dziecko, które ma problem z otyłością bywa bardzo często nie tylko powodem drwin ze strony rówieśników, ale szybciej się męczy, jest mniej sprawne fizycznie, nie potrafi nabyć podstawowych umiejętności: jazdy na rowerze, unika ruchu na powietrzu. Dziecko zaczyna nie lubić siebie, czuje się często nieakceptowane przez rówieśników. By zapobiec otyłości u dzieci, od najmłodszych lat kontrolujmy, co dziecko je. Przeanalizujmy sposób żywienia dziecka i naszej rodziny a w razie konieczności skonsultujmy problem z lekarzem pediatrą, dietetykiem. Nie bójmy się wprowadzać zmian w naszych upodobaniach kulinarnych. To wszystko robimy w trosce o nasze zdrowie.

Talent muzyczny. Jak odkryć ? Pierwsze kroki u przedszkolaka.

Na większości instrumentów mogą zacząć grać już 4-6 letnie dzieci. By rozwinąć w dziecku poczucie rytmu i umiejętność rozróżniania dźwięków często stajemy przed dylematem, czy zapisać dziecka na indywidualne zajęcia muzyczne, czy posłać do ogniska muzycznego a potem szkoły muzycznej ? Postarajmy wykorzystać naturalna skłonność dziecka do muzykowania. Niemal wszystkie dzieci kochają muzykę. W wieku niemowlęcym nasz maluch z zapałem potrząsał grzechotką, później wsłuchiwał się w melodię pozytywki, gdy był nieco starszy grał łyżeczką po garnkach, teraz uwielbia śpiewać własne utwory i głośno oznajmia, że będzie piosenkarzem, perkusistą. Pierwszymi zajęciami, które sprawdzą i ukształtują poczucie rytmu są zajęcia z rytmiki w przedszkolu. Zabierzmy w wolnym czasie dziecko na koncert np. do filharmonii, w której często organizowane są koncerty dla dzieci. Pokażmy instrumenty, osoby na nich grające – filharmoników. Stańmy się dla naszego malucha przewodnikiem do świata muzyki. Zabawkowe instrumenty muzyczne kupione dla dziecka mogą być pierwszym jego doświadczeniem i początkiem przyszłej „kariery” . Gdy dziecko wyrazi chęć uczęszczania na prawdziwe zajęcia muzyczne – wyjdźmy naprzeciw temu życzeniu. W czasie takich zajęć pozna przyjemność muzykowania, a być może okaże się, że ma talent i zamiłowanie do gry. Na początek potraktujmy to jako zabawę, potem przyjdzie czas decyzji czy dodatkowe zajęcia w szkole muzycznej będą właściwym wyborem by kształtować małego wirtuoza.