Jak nauczyć dziecko, by czerpało radość nie tylko z brania, ale nauczyło się dawać innym coś od siebie?

Problem wydaje się czasem zbyt wydumany. Jednak coraz częściej, gdy jesteśmy rodzicami jedynaka zauważalne są takie sytuacje. Zastanawiamy się, jak nauczyć dziecko radości nie tylko z otrzymywanych prezentów, ale spowodować, by samo czerpało radość dzieląc się z innymi tym, co otrzymuje i nauczyło się samemu dawać i mieć z tego radość? Gdy dziecko wychowuje się samo, bez rodzeństwa, gdy nie ma kontaktu z rówieśnikami często niechętnie jest w stanie pożyczyć swoją zabawkę, nie czuje potrzeby dzielenia się z innym, obdarowywania. Nauczone zazwyczaj przez członków rodziny, że tylko ono coś otrzymuje często z czasem wyrasta na małego egoistę. Dziecko od najmłodszych lat obserwuje otaczający go świat. Podpatruje dorosłych, naśladuje ich. To, w jaki sposób traktują się członkowie rodziny wzajemnie stanowi wzorzec do późniejszych społecznych zachowań. Jeśli wzajemnie rodzice, bez okazji okazywać sobie będą szacunek obdarowując się np. bukiecikiem polnych kwiatów, szybko znajdziemy następcę takiego zachowania. Takim dawaniem sprawimy komuś radość. Niespodzianką może okazać się wręczony nam bez okazji rysunek, namalowany nieudolnie ale wręczony od serca. Pokażmy swój uśmiech, radość. Doceńmy trud i pomysł, a zaowocuje to w przyszłości bezinteresowną umiejętnością cieszenia się, gdy dziecko nauczy się innych obdarzać tym, czym akurat zechce się podzielić z innymi.